• Czy możliwe jest zachęcenie ludzi by dzielili się poufnymi informacjami ze Sztuczną Inteligencją celem uzyskania korzyści medycznych? Jak sprawić, by ludzie przenieśli się z papieru na cyfrowość? 

  • SI jest dobrze znaną koncepcją, która wciąż postrzegana jest jako nie do końca godna zaufania  krótkie podsumowanie NMS Maket Research i ostatniego raportu IBM. 

  • Projekty Cybercomu związane ze zdrowiem i biotechnologią – kroki ku zrównaniu zróżnicowanych przemysłów. 

    Problemem takich wydarzeń jak kongres BioDataWorld 2018 jest to, że zwykle pozostawiają uczestników z jeszcze większą ilością pytań, niż mieli na początku. Bycie debiutantką na tym kongresie było kłopotliwym doświadczeniem. Na pewno uwierzycie mi, gdy powiem, że medycznej terminologii dostałam zawrotów głowy, ale atmosfera była niesamowita! Gdy technologia i nauka spotykają się, zawsze mają miejsce wspaniałe rzeczy. 

    Podczas dwóch dni wykładów podążałam ścieżką „SI, Automatyzacja i Uczenie Maszynowe”. Inspirujące prezentacje prowadzone przez głównych specjalistów w danych dziedzinach uzupełnione zostały znakomitą formą Posiedzeń przy Okrągłym Stole (ang. Roundtable Sessions), będących połączniem budowania sieci kontaktów i burzy mózgów. 

    Nauka + technologia = prawdziwa cyfryzacja 

    Prezentacja Stephena Brobsta zatytułowana “Wykorzystanie Uczenia Maszynowego i Zaawansowanej Analityki w Służbie Zdrowia i Naukach Przyrodniczych: możliwości i pułapki” była jedną z tych, które całkowicie przykuły moją uwagę. 

    Mówiąc o SI i głębokim uczeniu w sterowanej danymi w opiece zdrowotnej, Brobst stwierdził, że lekarze nie powinni obawiać się, że zostaną zastąpieni przez SI. Ale na pewno zostaną zastąpieni przez lekarzy, którzy używają SI w swoich codziennych obowiązkach. Podczas gdy głębokie uczenie szybko się rozwija, wciąż potrzebuje wykwalifikowanych operatorów, którzy ocenią jego pracę. Większym zainteresowaniem powinno cieszyć się pytanie: jak przekonać lekarzy by wdrażali rozwiązania oparte o dane w swojej praktyce?   

    Kolejną robiącą wrażenie częścią była prezentacja, której tytuł mówi wszystko: „Cyfrowe upoważnienie osoby w Narodowej Służbie Zdrowia*”. Przedstawiła ją Indra Joshi, która opowiedziała historię podróży ku cyfryzacji Narodowej Służby Zdrowia w Wielkiej Brytanii. Cel robił wrażenie: uczynienie ¾ systemu narodowej służby zdrowia cyfrowym.  

    Oczywista, choć przeoczana prawda została wypowiedziana na scenie: dostarczenie cyfrowych narzędzi nie jest końcem cyfryzacji. Upoważnienie ludzi, zwłaszcza starszych, do używania tych wdrożonych rozwiązań; przekonanie ich, że istnieje lepszy i łatwiejszy sposób na spersonalizowanie swoich doświadczeń medycznych – wtedy dopiero mowa o udanej transformacji. 

    Jak to zrobić? Jak zmotywować do używania technologii? Mamy w zwyczaju budowanie przemyślanych planów marketingowych, przy jednoczesnym zaniedbywaniu podstaw. Czemu mówimy o szerszej perspektywie i technologicznych możliwościach rozciągających się przed ludzkością, ale nie o sposobach jak ten progres przybliżyć ludziom? Podzielenie tej zapierającej dech technologii na małe kawałki daje zadziwiające rezultaty. 

    Podano bardzo interesujący przykład. Coś tak prostego jak zaimplementowanie Wi-Fi w poczekalniach w przychodniach i danie ludziom jasnych instrukcji jak go używać pokazało, że nawet starsi obywatele chcą przejścia w cyfrowość. Ciągle zakładamy, że ta grupa społeczeństwa nie interesuje się technologią. Przyznaję, że udowodnienie mi tego, że się myliłam, stanowiło miłą odmianę! 

    Rycerze cyfryzacji 

    Jak już wspomniałam, kolejną atrakcja były Posiedzenia przy Okrągłym Stole: moderowane dyskusje w małych grupach, stanowiące świetną okazję do budowania sieci kontaktów.  

    Wzięłam udział w “Nawigowanie w Real World Data i Analityka Stosowana oraz „Wyniki zgłoszone przez pacjentów”. Obie dyskusje skupiały się na zbieraniu i obsłudze oddanych, z dodatkowym naciskiem położonym na pacjentów. 

    Motywem przewodnim tych konwersacji były pytania i pomysły na to, jak nakłonić pacjenta by podzielił się danymi, które mogą być zaklasyfikowane jako akta medyczne, jak i ogólne badania kliniczne. Czy może to pomóc w zapewnianiu lepszej opieki? 

    Te dane tam są, rozrzucone pomiędzy laboratoriami i szpitalami. Czy powinniśmy zbierać informacje płynące z trybu życia pacjentów by uzupełnić te, które już posiadamy? Czy powinniśmy wprowadzić bransoletki IoT (ang. Internet of Things – Internet Rzeczy) monitorujące parametry zdrowia? Czy cała ta cyfryzacja mogłaby prowadzić do zmniejszenia składek ubezpieczeniowych? Czy etycznym jest proszenie ludzi o podzielenie się bardzo poufnymi i intymnymi danymi? 

    AI i Ludzie – trochę statystyk 

    Uważam, że całe to wydarzenie stanowi świetny wstęp do rozmowy. Zaledwie kilka godzin temu NMS Market Research i IBM opublikowały notkę prasową na temat rezultatów ich ankiety dotyczącej wiedzy o SI*. Przeprowadzone w Polsce, Republice Czeskiej i na Węgrzech badanie pokazuje, że 92% Polaków zdaje sobie sprawę z istnienia SI. Co interesujące, te liczby pokazują, że najmłodsze badane pokolenie (17-24 lata) nie jest jedynym, któremu nieobca jest koncepcja SI! Grupa badanych w wieku 55-65 lat uzyskała imponujący rezultat wynoszący 84%. 

    Dane zebrane w notatce prasowej stają się coraz bardziej interesujące. Spójrzmy na możliwe zastosowania SI, o jakich mówili badani:  

    • 70%  IT 
    • 47%  przemysł 
    • 35%  social media i internet 
    • prawie 1/3 polskich respondentów dostrzega użyteczność SI w medycynie i służbie zdrowia.  

     

    Kolejnym ciekawym tropem w tej krótkiej informacji jest coś, o czym uczestnicy kongresu BioDataWorld dyskutowali przy okrągłych stołach: zaufanie, którym ludzie darzą SI, jest ograniczone. Choć widzimy potencjalne korzyści, wciąż uważamy, że wykwalifikowany lekarz ma przewagę nad surową analizą danych. Tylko 37% Polaków rozważyłoby zaufanie diagnozie przeprowadzonej przez SI zamiast kierować się opinią lekarza, a jedyne 26% skłonne byłoby założyć, że leczenie zalecone przez SI byłoby właściwe. 

    Opieka zdrowotna bez granic? 

    Patrząc na te liczby i znając twarde fakty mówiące, że każda SI potrzebuje olbrzymich ilości danych by przeprowadzić szczegółową analizę, przypomina mi się bardzo ważne pytanie, które wielokrotnie stawiano podczas kongresu. Jak zainteresować ludzi i zachęcić ich do dzielenia się wrażliwymi informacjami dotyczącymi ich codziennego trybu życia? Jak ułatwić ich przejście do środowiska cyfrowego? 

    Działając w tej branży i rozumiejąc, jaki wpływ ma technologa na ludzkie życie, czujemy się odpowiedzialni nie tylko by zadawać te pytania i znajdować odpowiedzi na nie, ale także by upewnić się, że technologia jest bezpieczna i wykorzystana w dobrym celu. 

    Współgra to z naszym oddaniem dla zrównoważonych celów, tutaj w Cybercomie. I mówiąc „cele” naprawdę mam na myśli liczbę mnogą. Dotyczy to nie tylko Celu Numer Trzy: Dobre Zdrowie. Rozwój wspieranych przez SI usług medycznych stanowi również okazję do praktykowania Celu Numer Dziesięć: Zmniejszenie Nierówności. SI może również pomóc w obniżeniu kosztów i wprowadzeniu szerszej dostępności opieki zdrowotnej. Oznacza to, że moglibyśmy łatwo dostarczyć dostęp do opieki zdrowotnej na całym świecie. Jeśli to nie jest warte tego, by ludzkość dokonała skoku wiary, to co w takim razie jest? 

    Będąc oddanymi Zrównoważonym Celom, ciągle zadajemy jedno pytanie: czy my, Cybercom, możemy pomóc? 

    Mając swój udział w kilku usługach medycznych – powiązanych projektach takich jak DomoSafety (dostawca opartych na zachowaniu i danych medycznych analityk w czasie rzeczywistym), MovereX (aplikacja wspierająca pacjentów cierpiących na cukrzycę, dolegliwości sercowe i inne problemy układu krążenia poprzez monitorowanie ich fizycznej aktywności i łączenie ich z organami medycznymi) czy VirtaMed (projekt Connect polegający na zbieraniu i synchronizowaniu danych uzyskanych z symulatorów treningowych) – wiążemy nasze interesy z pomaganiem tej branży na jej drodze ku modernizacji. 

    Cyfrowa przemiana sektora zdrowia to wciąż daleka droga. Dostrzec można olbrzymią rozbieżność gdy porównamy biotechnologię z motoryzacją i jej autonomicznymi samochodami, czy też bankowością, w której klienci mają codzienny dostęp do cyfrowych usług dzięki aplikacjom. 

    Skąd  bierze się ta rozbieżność? Mam kilka przypuszczeń. Ale niechętnie wyciągam pochopne wnioski. A Wy? Warto o tym otwarcie porozmawiać – tylko dzięki publicznej konwersacji możemy razem pracować i wyciągnąć wnioski. 

    Learn more about our projects

    Click here
    Click here
    * https://marketingprzykawie.pl/espresso/badanie-ibm-polowa-polakow-ufa-sztucznej-inteligencji

    About the Author: Tomasz Woropaj

    A project manager by heart, Tomasz has everything it takes to see the whole process through to achieve desired outcomes within the parameters of cost, scope, risk and benefits. He is graduate of Telecommunication at UTP University of Science and Technology in Bydgoszcz and MBA at Polish – Japanese Academy of Information Technology.

    Focused on bringing solutions that make the business easier, Tomasz is passionate about innovations, building and delivering IT projects that impact people and companies the good way. Asked for his passion, he never hesitates, and the word is digitalization.

    Want to talk? Go ahead!